Nie lubię nieróbstwa, szkoda mi czasu na "nicnierobienie".Od dawna na balkonie plątała się ramka ,a nawet dwie ikeowskie. I w ten oto sposób anioł doczekał się ramki. Z rozpędu zrobiłam jeszcze małą, w którą włożyłam moją ulubioną dziewczynkę. Anioł zawiśnie na mojej ścianie wśród innych aniołów (jestem zbieraczo-maniaczką aniołową) a dziewczynka poleci do którejś z WAS kochane:)