czwartek, 27 maja 2010

DOPADŁA MNIE CHOROBA ZWANA "LAZURZYCĄ":)))

TAK OTO WYGLĄDAJĄ OBJAWY CHOROBY:


Bransoletki powstały z krysztalków Swarovskiego oraz sreberek:)

wtorek, 18 maja 2010

ZMĘCZONA GORĄCZKĄ....

Dawno nie bylam tak chora.Może to zmiana klimatu? Cokolwiek by to bylo przykulo mnie do lozka na dlużej.....




niedziela, 16 maja 2010

AGATY DLA AGATY:)


NASZYJNIK POWSTAŁ Z KUL AGATU, KORALA AMETYSTOWEGO, AMETYSTU, SUGLITU ORAZ PLASTERKÓW HOWLITU.Z ZAŁOŻENIA MIAŁ BYĆ LANDRYNKOWY:)

i jeszcze jeden lazurek...

piątek, 7 maja 2010

CZARNO-SZARO-KRYSZTAŁOWY


Komplecik powstał z mega wielkich oliwek ceramicznych, kul onyxu, kul kryształu górskiego,oponek agatu wężowego, hematytu i srebra...

korale koloru kolorowego

Co mnie natchnęło na komplety:)
Wszystkie elementy kupiłam w sklepie www.kamyczki.pl , polecam ten sklepik bo towar piersza klasa i obsluga fachowa:)
Komplecik powstal oponek różnokolorowego howlitu, oliwek ceramicznych ,kul jadeitu oraz elementów bali.

wtorek, 4 maja 2010

DLACZEGO LAZUROWE WYBRZEŻE?..... WŁAŚNIE DLATEGO :))))

PO WEEKENDOWO...

Przepis na dyndołki:
kule swarkowe, bikonki, labradoryt,trochę sreberek i sztyfciki


Dalej magluję moje ulubione heliotropki:)

środa, 28 kwietnia 2010

wtorek, 27 kwietnia 2010

W ROZPĘDZIE ŚLUBNYM....

Oczywiscie kryształy Swarovskiego, perełki Swarovskiego i srebro.....




niedziela, 25 kwietnia 2010

LAZUROWE WYBRZEŻE


KOMPLECIK WYKONANY Z MUSZLI PAUA-ABALONE, AWENTURYNU, SZKLANYCH PEREŁEK, SZLIFOWANYCH KRYSZTAŁKÓW ORAZ ELEMENTÓW BALI.ZAPIĘCIE I BIGLE SĄ ZE SREBRA PR.925

sobota, 24 kwietnia 2010

BEAULIEU SUR MER....aż nie chce się wracać do szarej rzeczywistości...









Beaulieu-sur-Mer to prześliczne malownicze
miasteczko w połowie drogi między Niceą a
Monako na Lazurowym Wybrzeżu. To mój mały
raj:) pełen pięknych plaż, fantastycznej
roślinności no i oczywiście moich ukochanych
palm.Lazur wody powala z nóg. To miasteczko
w którym czas płynie wolniej, ludzie są mili i
uśmiechnięci. Przez okrągły rok jest tu ciepło,
nie ma mrozów, tutejsze dzieci nie widziały
nigdy śniegu...to jedyne 1500 km od granic Polski.

To może jeszcze księstwo Monaco...