No i co mi wyszło... Otóż mam 2 chłopaków wynonanych przeze mnie z pomocą mojego taty (szył na maszynie ciałka królicze:)), coś im jednak brakuje tylko nie wiem czego...Poproszę o trochę krytyki, co powinnam zmienić żeby były podobne do Waszych?? No mistrzem świata to ja raczej nie będę.

Niczego im nie brakuje!!! Cudowne są Twoje bliźniaki :)))) i te kapelutki :) słodziaki jak nie wiem :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marta
No i proszę super Ci wyszły, dla chcącego nic trudnego:))
OdpowiedzUsuńMój królik właśnie poleciał do Ciebie, ale boję się że może się schowac przy Twoich.
Brawo.
Buziaki:))
Cudowne te króliczki, takie grzeczne :-)
OdpowiedzUsuńPatrząc na nie mam ochotę też takie uszyć - one są takie słodkie!
Pozdrawiam :-)
oba są świetne :)))
OdpowiedzUsuńniczego im nie brakuje :))
Jak to nie wyszły jak są przecież przepiękne!!! Ślicznie są po prostu:)))
OdpowiedzUsuńPrzypatruję się i przypatruję i tak się zastanawiam o co chodzi z tym brakowaniem, no i nie wiem, bo według mnie świetne są!!!No i jak to jest pierwsze takie Twoje szycie, to ja już poczekam cierpliwie na dalsze, bo tu się cuda wyczynia:)))Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚliczne są i zupełnie nic im nie brakuje! :)
OdpowiedzUsuńCudne są te króliczki, bardzo urocze:)
OdpowiedzUsuńSą świetne ! Pośpiech, jak najbardziej wskazany, nie ma to jak własna inwencja :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :))